Rzeczywistość zaczyna nam się zagęszczać jak galareta.
Ci którzy mówili że widzieli już wszystko otwierają ze zdziwienia usta, bo to co się dzieje zadziwia nawet ich.
Ja nigdy nie przypuszczałem że będę świadkiem zamachu stanu który narasta z dnia na dzień, a jednak jestem.
Autorzy tego zamachu już nawet się nie kryją ze swoimi zamiarami. Pościągali maski i mówią otwartym tekstem o tym do czego dążą.
Zobaczcie jak się zmieniła narracja patoprawicowej opozycji. Przestali gadać o patriotyzmie, ojczyźnie, wielkiej Polsce, orłach białych, husarii i żołnierzach wyklętych.
Całkowicie zniknęło potępienie Rosji oraz Smoleńsk. O Katyniu przestano gadać już lata temu. Wzmaga się wrogość do Unii Europejskiej, o jadowitych atakach na rząd Donalda Tuska nawet nie wspomnę.
Do niedawna to wszystko było w sferze głupiej i wkurzającej gadaniny, ale tylko gadaniny. Teraz już są to czyny.
Nie będę Wam opisywał co wyprawia Nawrocki wraz z amerykańskim ambasadorem, bo wszyscy to widzicie. Nie będę Wam wymieniał wyczynów Goska, Jakiego czy Tarczyńskiego. Wiecie co się dzieje.
Nie wiem czy wiecie dlaczego tak się dzieje?
Zacznijmy od tego że amerykański prezydent Donald Trump, facet którego megalomania przebiła Nerona i egipskich faraonów zapragnął zapisać się na trwałe w historii USA i Świata.
Nie ważne dobrze czy źle, ale głośno. W tym celu postanowił podzielić Świat na strefy wpływów. Mniej więcej tak jak to zostało zrobione w Jałcie przez Roosevelta i Stalina.
Wtedy to było łatwiejsze i bardziej akceptowalne. Przynajmniej jeżeli chodziło o Polskę. Nie mieliśmy już Paderewskiego który by nam w Wersalu wywalczył niepodległe państwo. Mieliśmy słaby rząd w Londynie i niemiecką okupację w kraju.
Sowieci szli na Berlin i w naturalny sposób zażądali tego przez co przemaszerowali.
W rezultacie wpadliśmy w rosyjską orbitę wpływów na ponad 50 lat.
I teraz Trump wzorem Roosevelta chce ten numer powtórzyć. Całe to pieprzenie o wyjątkowym, wiernym sojuszniku i największym przyjacielu USA to ściema, kit i mydlenie oczu. Sprzedał nas Rosji bez żadnych skrupułów, tak jak wcześniej sprzedał setki parceli do wyburzenia w Nowym Jorku.
Ja tylko czekam aż administracja Trumpa ogłosi że będzie gwarantem dobrego traktowania nas przez rosyjskiego protektora, bo przecież Putin obiecał to Trumpowi w rozmowie telefonicznej, nie mamy się co martwić bo USA będą pilnowały aby nas Putin nie gnębił zanadto. Musimy się na to zgodzić, bo tak ustaliły ze sobą Wielkie Mocarstwa, więc mamy zamknąć mordy i pokornie przyjąć ich decyzję.
Nie wiem czym tam ze sobą handlowali? Gaz, ropa, nikiel, kobalt… nie interesuje mnie to. Łupy już zostały rozdzielone i Trump nie zrobił tego tylko dla zysków. Przynajmniej nie dla zysków USA. Sam, prywatnie zarobi na tym miliardy, ale skoro twierdzi że Ameryka to ON, to nabijając swoją własną kabzę uważa że nabija kabzę Stanom Zjednoczonym. Tu przebił nawet megalomanię króla Ludwika XIV.
On to zrobił dla utrwalenia swojej „wielkości” (piszę w cudzysłowie bo tylko on uważa swoją wielkość za wielką)
Tak więc Drodzy Państwo, jesteśmy w trakcie procesu sprzedaży.
Ja już nie mam żadnych wątpliwości. Nawrocki został przywieziony w teczce amerykańskiego ambasadora.
Sam fakt że amerykański ambasador demonstracyjnie przyjeżdza na Krakowskie Przedmieście na dwie godziny przed obradami RBN i udziela instrukcji już o tym świadczy.
Nie ważne co to były za instrukcje. Sam fakt paradowania przez główną bramę mówił „ Jakbyście mieli jakieś wątpliwości, to ja tu jestem szefem, a ten piesek w środku zrobi to co mu kazałem”.
Pierdołowaty Duda był pisowskim wynalazkiem. Facet pętał się po kancelarii Lecha Kaczyńskiego, antyszambrował u Jarosława, to sobie nominację wysiedział na krześle w przedpokoju. Wygrał przez przypadek co zaskoczyło wszystkich wraz z nim i papą Jarosławem.
O cwaniaczku Nawrockim nikt by w pisie nawet nie pomyślał gdyby amerykańska ambasada nie obiecała że w zamian za poparcie kandydata załatwi im powrót do władzy.
I uwierzcie mi, załatwi.
Gdyby w szranki wyborcze stanął Trzaskowski i Czarnek, to szanse byłyby w miarę wyrównane, bo Czarnek cieszył się sporą popularnością wśród gminu.
Ale Nawrocki? A kto do cholery wiedział kto to jest Nawrocki?
Dlatego USA nam te wybory skręciły. Pomysł z wystawieniem kilkunastu kandydatów tylko po to aby wsadzić ich ludzi do komisji wyborczych? Przecież to przerasta inteligencję PiSu. Aplikacje Mateckiego i Czarnka? Nawet jeżeli nie miały realnego wpływu, to znakomicie zastraszyły wyborców. Wreszcie szwindle z liczeniem głosów i podmianką na protokołach. To musiało być wymyślone w Langley. Śmierdzi CIA z odległości.
Potem pozostało już tylko pogrożenie palcem rządzącym aby odpuścili sprawdzanie legalności wyborów i zaakceptowali Nawrockiego. To już drobnostka.
Tak więc mamy to co mamy, czyli permanentną obstrukcję legislacyjną paraliżującą działania rządu, sądów, prokuratury, służb specjalnych.
Nawrocki ma jedno zadanie. Doprowadzić do takiego bałaganu aby rząd nie mając innego wyjścia podał się do dymisji.
I pomimo zapewnień Donalda Tuska, że broni nie składa, nie podda się i nie poda rządu do dymisji, to ja wcale nie jestem pewny czy kiedyś nie nastąpi taka sytuacja że będzie musiał.
Czemu? A dlatego że rząd kieruje się praworządnością i poprawnością polityczną.
A jak władzę przejmie obecna opozycja, to będzie rzeźnia.
Nikt nie będzie się przejmował immunitetami. Powsadza się ludzi do więzienia tłumacząc to „wyższą koniecznością” i ochroną interesów państwa. Tak. Poczekają na zdjęcie immunitetów w areszcie, bo „dobro państwa tego wymaga”
A nam, poprawnym politycznie obywatelom pozostanie zgłoszony uprzednio w magistracie protest przed aresztem. Garstka emerytów w białymi różami i świecami śpiewająca „Mury” i trzymająca transparent UWOLNIĆ TUSKA, UWOLNIĆ SIKORSKIEGO.
Nie postoimy zresztą długo, bo nowa władza w celu ochrony ciszy nocnej rozjedzie nas jakąś bojówką z pałami i kastetami. Zostaną podeptane róże i połamane świece.
Pewnie zabiją z pięć osób, ale wyjaśnią to tym, że chyba wyjechały za granicę lub zgubiły się gdzieś w Warszawie.
Nie chcę krakać, ale jak odzyskają władzę to właśnie tak będzie.
Więc nie pozostaje nam nic innego jak nie dopuścić aby kiedykolwiek przejęli władzę.
Ich się nie da przekonać. Ich się nie da przekabacić na naszą stronę. Oni są zaimpregnowani na rozsądne argumenty jak chińskie parasole.
Ich po prostu trzeba zniszczyć.
Nie fizycznie. Zniszczyć politycznie. Zdelegalizować, wymazać z rejestrów, rozproszyć rozbić w pył.
Mam cichą nadzieję że rozpoczynające się teraz (dopiero teraz) działania w celu wymiany obsady KRS i Trybunału Konstytucyjnego mają na celu właśnie zneutralizowanie niebezpiecznej patoprawicy. TK jest instytucją kluczową w procesie delegalizacji partii politycznych. To oni podejmują ostateczne decyzje.
I mam również nadzieję że będą to decyzje odważne. Nie „poczekamy dwa lata”, „rozpatrzymy wszystkie odwołania”, „ojej, mecenas Lewandowski zawnioskował o zmianę składu, to co my teraz zrobimy?”
No cóż. Ja na ich miejscu bym szurnął mecenasa na dół po schodach, trzasnął młotkiem w stół i wydał wyrok. Nie jestem prawnikiem. Pewnie jakieś kodeksy nie pozwalają na takie postępowanie, ale ostatnie działania sądów w sprawie aresztu dla Ziobry pokazały że można przytrzeć dziób nawet wyszczekanej papudze z Ordo Iuris. Przestańmy do cholery dawać się terroryzować.
Niech płaczą prawackie posłanki. Niech dziennikarze rozdzierają szatki, niech szczujnie zachłystują się własnym jadem, niech piszą pozwy, protesty i apele. CHIWD.
To my do diabła wygraliśmy wybory i to my mamy prawo rządzić tak jak chcemy.
A jak ktoś wybory przegrał, to niech spier***a na bambus (jak to się w szkole mówiło).
No chyba że jest długa ręka która przez ocean trzyma naszą władzę za jaja i nie bardzo możemy pisnąć, bo nasz los już został przesądzony i trafiliśmy do świątecznej paczki dla Putina.
Jeszcze jedna uwaga na koniec.
Trump rozwala demokrację w Polsce, bo chcę użyć zwasalizowanej Putinowi Polski jako lewara do rozwalenia Unii Europejskiej.
Wystarczy popatrzeć na liczby. Zjednoczona Unia Europejska ma większy potencjał gospodarczy niż USA są w stanie osiągnąć. Dlatego uwiera Trumpa jak czyrak na zadku. I dlatego chce ją rozwalić na skłócone ze sobą, małe państewka które będzie można rozgrywać pojedyńczo.
Ale to jest materiał na zupełnie inny artykuł. Póki co to „tak się właśnie żyje na tej wsi".
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz