niedziela, 8 lutego 2026


 

Motto:
Kto się za ten wiersz obraża
ten się sam za gówniarza uważa.

(S.I.Witkiewicz)


Zastanawiałem się jak ten tekst napisać w taki sposób aby nie używać wulgaryzmów. Całkowicie uniknąć się ich nie da, spróbuję je ograniczyć do minimum, ale na wszelki wypadek nie czytajcie go dzieciom na dobranoc.

Moja koleżanka zajmująca się psychologią powiedziała że jak ludzie pokazują swoje emocje, to zyskują sympatię innych ludzi.

Generalnie się z tym zgadzam, ale istnieją jeszcze takie rzeczy jak dyplomacja, polityka oraz gra w pokera.

Tutaj raczej nie należy ujawniać swoich uczuć, bo wychodzi się na idiotę.

Dożyliśmy czasów gdy władzę przejęli ludzie których można określić jako małe, mściwe ch**ki w skrócie MMCH.

Nie będę pisał o wszystkich którzy na to miano zasługują. Skupię się na dwóch, bo przykłady ich zachowań są najbardziej jaskrawe.


Postać numer jeden wśród MMCH to oczywiście amerykański prezydent Donald Trump.

Facet o umyśle i zachowaniach pięciolatka. Może jest to cwana gapa, który tylko na obsrańca pozuje, ale raczej rzeczywiście jego zdolność pojmowania nie przekroczyła poziomu amerykańskiej Elementary School.

Rozwydrzony gówniarz który wierzga, tupie nóżkami i wywraca wszystko dookoła siebie gdy nie dostanie torby z cukierkami.

A gdy świat jest nieugięty i nie chce mu tych cukierków dać, to się obraża i mści.

Chciał Nobla, nie dostał to grozi cłami Europie. Chciał Grenlandii, nie dostał to wygłasza jakieś farmazony na spotkaniu w Genewie i grozi Danii cłami a nawet wojną.

Obraża się na aktorów za to że go parodiują, na raperów za prześmiewcze teksty, na twórców internetowych za złośliwe filmiki.

Wszystkim im grozi pozwami sądowymi, represjami, nieomal nabiciem na pal.

Po prostu mały, mściwy ch**ek, dyndający.

Człowieku. Ty jesteś prezydentem kraju który uzurpuje sobie pozycję światowego lidera. Okaż że nieco dystansu i godności zamiast się kompromitować.

Dupolizy twierdzą że Trump ma po prostu wielkie ego. Nie. On jest głupim pięciolatkiem, małym mściwym ch**kiem który w piaskownicy bije łopatką kolegów za to że nie biją braw gdy błaznuje.


Drugim MMCH jest trumpowy gubernator w Polsce. Facet o nazwisku Nawrocki vel Nowrocky vel Batyr.

Ten człowieczek robi wszystko aby w małostkowości i gówniarstwie dorównać swojemu protektorowi Trumpowi.

Na razie zyskał pozycję półtrampka, bo to co odwala jest wtórne i mało oryginalne.

Ale konkretniej.

Zablokował nominacje oficerów służb specjalnych za to że w kampanii wyborczej badali jego powiązania z trójmiejskimi przestępcami. Po prostu się za to obraził.

Zażądał wydania tajnych danych personalnych funkcjonariuszy służb których podejrzewa o „torturowanie” księdza aferzysty.

Robi to tylko dlatego że ksiądz chcąc wzbudzić litość wśród owiec powiedział że był niewłaściwie traktowany w areszcie. Powiedział. A jak ksiądz coś powie, to powie.

Blokuje nominacje sędziowskie bo sędziowie nie odpowiadają gustom jego politycznych mocodawców. Słabe to. Oj słabe.

Blokuje nominacje ambasadorskie, a szczególnie zaciekle Bogdana Klicha i Ryszarda Schnepfa.

Do Klicha może mieć jakieś pretensje polityczne. Ale co ma do Schnepfa, zawodowego dyplomaty który z polityką ma mało wspólnego?

A ma to, że żona Schnepfa, Dorota Wysocka-Schnepf jest popularną dziennikarką i widocznie kiedyś powiedziała coś za co się Batyrek obraził.

Kumacie? Mści się ch**ek na mężu za żonę!

Pierwszy zgrzyt w tej sprawie nastąpił gdy Dorota Wysocka-Schnepf miała poprowadzić debatę prezydencką w kampanii.

Szachermacher i pozostałe młotki ze sztabu Batyra biegały jak pchły po psie próbując to zablokować.

Do tego się nadyma i puszy aż obawiam się że mu kiedyś gumka w majtkach pęknie.

Najnowszy wytrysk wody sodowej, to pretensje do włoskiej telewizji za to że za mało eksponowały jego postać na uroczystości otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie.

Sami powiedzcie, czy nie jest to foch nadętej dziewczynki za to że nauczycielka postawiła ją w drugim szeregu podczas szkolnej akademii.

Ja się nie zżymam na MMCH. Lud sobie takie pokraki wybrał, to niech lud się cieszy. Mnie to po prostu mdli. Przyzwyczaiłem się że osoby rządzące państwami zyskują szacunek dokonanymi czynami a nie nadąsaną miną.


Trump może grozić cłami, atomową bombą czy interwencją Marines. Porwał Maduro w zasadzie cholera wie po co?

Sam Maduro nie wie dlaczego został porwany, i ci którzy go pilnują w Nowym Jorku też nie wiedzą.

Może się jeszcze zdarzyć, że Marines odwiozą Maduro z powrotem do Caracas, wysadzą gdzieś na trawniku i powiedzą

Sorry stary, pomyliliśmy się. Nie bierz tego do siebie. Kazali nam cię przywieźć, to przywieźliśmy a teraz odwozimy. Co złego to nie my.”


Nasza lokalna rozdymka ma o wiele mniejsze możliwości od Trumpa i to frustruje gościa jeszcze bardziej. Nie bardzo ma sobie jak ulżyć.

Cycu i Sczachermacher to za duże figury aby na nich kanalizować złość. Ale może oddelegują jakąś urzędniczą pierdołę z kancelarii która za sowite uposażenie będzie łaziła za Batyrem i zbierała plaskacza w ucho za każdym razem jak mu się coś nie spodoba.

Sporo ludzi już zaczyna dostrzegać idiotyzm tej sytuacji i być może właśnie ta małostkowość, te gówniarskie zachowania spowodują że MMCH zostaną zmieceni z planszy.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz